• Wpisów:16
  • Średnio co: 41 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 07:36
  • Licznik odwiedzin:6 294 / 707 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bilans:
5 jabłek
W czwartek jadę na impreze wiec do czwartku oczyszczanie na jabłkach.
Nie mam planów na dalsze dni.
Wiem jedno: chcę być bardzo chuda i schudnąć w szybkim tempie. Chce zeby Mój zwrócił na mnie wieksza uwage.
 

 
W piatek zrobiłam kolczyk w języku wiec przez ten dlugi weekend jadlam po prostu malo bo nie bylam w stanie .. Nie liczylam kcal.
Od jutra znow liczę wraz z nowym miesiacem.
Diete zamierzam opierać głównie na jabłkach.

 

 
Bilans:
367 kcal
Nie mam diety,jem jak najmniej.
Dzisiaj mija tydzień diety. Schudłam 3 kg.
Za tydzień chcę zrobić kolczyki w kacikach ust, chłopak jest przeciwny ale się zobaczy. Jak nie tam to w języku.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Bilans:
3 jabłka
Stwierdzam dzięki tej diecie że na jablkach czuje sie najlepiej.
Moge duzo jesc a to moja specjalizacja
Jest mi tak smutno. Znów zaczęłam się ciąć.

 

 
Bilans:
2 jabłka/ 0 kcal
Wszystko jest beznadziejne.

  • awatar Nataša: Nie jesteś sama - ja również mam życiowy kryzys, który coraz bardziej mnie przytłacza.
  • awatar smajlej: u mnie niestety też wszystko na nie :(
  • awatar all_my_bones: Wszystko jest beznadziejne, bo podejście jest beznadziejne. Bierzmy się do roboty i przestańmy jęczeć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bilans:
260/350 kcal


 

 
Głodówka zawalona.
Zaczynamy od nowa.
Do lutego jak najmniej. Znalazłam juz sukienkę na studniowke

 

 
Cały tydzien na diecie sie udał. Od dzisiaj głodówka.
 

 
Bilans:
463kcal/450 kcal
Jesli zaplanuje dzień wcześniej to wszystko ładnie idzie. W weekend jade do chłopaka. Zero pomyslow aby uniknac fast foodow itp.
Myślę o przejsciu na weganizm ale nw jak to bedzie w domu wkoncu obiady gotuje moja mama <mięsne>.


 

 
Dzien zaplanowany od deski do deski.
Nie moze byc inaczej.
437kcal/450 kcal

 

 
W końcu zdecydowałam się na jakąś dietę.
zaczynam dzisiaj.



 

 
Jak zwykle.
Znow przytylam,a moze mi sie tylko wydaje?
Ale nic. Nie potrafie funkcjonowac bez diety,bloga ,ciagle o tym myślę.
Odchudzanie,odchudzanie,odchudzanie.
Mam fioła na tym punkcie .
Od poniedzialku muszę zacząć.
Jest to ostatni weekend w ktorym jest alkohol, a przynajmniej w takich ilosciach,słodycze, fast foody.
Muszę tez zacząć ćwiczyć. Narazie ćwiczę na uda i tyłek. Dzisiaj poszukam czegos na brzuszek.
Ważę 61 kg.
Nie jest najgorzej bo wazylam juz więcej.
Pierwszy cel? 55kg. Jak najszybciej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›